wtorek, 28 października 2014

Sikoreczka

A pochwalę się, choć wiele jej brakuje do ideału - moja pierwsza haftowana koralikami broszka - jeden z moich ulubionych ptaków :) Podkład niedobrany kolorystycznie, bo tak się nie mogłam doczekać zamówienia, że złapałam, co miałam pod ręką... :P Oczywiście też już swoje odleżała przed pokazaniem (od lutego...)


A w międzyczasie zatopiłam się w moich resztkach włóczek i macham skrzydełkiem. Tfu! Szydełkiem!

czwartek, 16 października 2014

Zimowy lariat...

A prawie rok temu powstał kolejny naszyjnik do wiązania... :)





Można go zapleść w warkoczowy krótki naszyjnik...


 Albo nosić jako bransoletkę...



wtorek, 14 października 2014

Kapryśnie

W ramach nadrabiania zaległości, pokażę bransoletki caprice uszyte z koralików TOHO i kryształków Fire Polish. Uwielbiam ten wzór, elegancki i ozdobny.



Ta doczekała się nawet kolczyków :)



A to moja ulubienica w kolorze kwiatów jabłoni...


I jeszcze oliwkowa




A Wy którą wolicie? :)


Tyle bym chciała zrobić, pomysłów mam trochę i planów i nie wiem, od czego zacząć. Choć właściwie to wiem - powinnam wykończyć to co zaczęte, głównie prace koralikowe. Ale haft krzyżykowy woła do mnie codziennie, trzyma mnie na razie z daleka to, że nie wiem, od czego zacząć ;) Więc jeszcze trochę pomęczę Was koralikami, jeśli nie nudzę.

niedziela, 12 października 2014

Zielony motyl...

Ciekawe, czy ktoś to jeszcze przeczyta... Na bardzo długo zginęłam z blogowego świata, choć nie porzuciłam moich robótek. Myślicie, że warto wrzucić moje zaległe prace? Na początek broszka - motyl na pewną niespodziankową wymiankę. Niestety całej jego urody nie potrafiłam zawrzeć na zdjęciu...

Rozpiętość skrzydeł to, o ile mnie pamięć nie myli, ok. 10 cm.