A tak... Nadal walczę, nawet mam już coś na oku. I już wiem, z czym mam największy problem, otóż z ratowaniem robótki, gdy kawałek trzeba spruć, a jednocześnie łapać uciekające oczka/narzuty itp. na drugi drut... Bo już nie wiem wtedy, co było narzutem, rozciągniętym oczkiem, dziurą, czy czym tam jeszcze...
Zaczęłam od nowa. Dzięki za życzenia powodzenia! :) Na pewno się przydadzą...
Aha, nawet kupiłam druty i wełenkę...
4 miłych słów:
to niech ci dobrze idzie :)
Mam podobnie - uważam wręcz, że prucie i zaczynanie od nowa wymaga mniej cierpliwości niż gdybym miała spruć jedynie rząd, czy dwa.
Pozdrawiam!
Liadan
najlepiej co któryś rząd(trzeba to sobie ustalić)przeciągnąć inną nitkę przez oczka na drucie.Wtedy prucie nie straszne a szczególnie w ażurach.Pozdrawiam Rysia
Dzięki! :) Dziś sobie jakoś poradziłam z poprawką bez większego prucia.
Rysiu, Twoja rada jest wręcz nieoceniona! Bardzo dziękuję, na pewno skorzystam! :) Pozdrawiam!
Prześlij komentarz