Ale mi się miło zrobiło, jak Was tyle tu zajrzało i nawet zostawiło ślad w postaci miłych słów. :) Tak się zawzięłam, że dziś pokażę Wam plon weekendu...
Pozdrawiam Was serdecznie znad tamborka i DZIĘKUJĘ!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róża. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 lipca 2012
sobota, 7 lipca 2012
Róża - odsłona piąta
Ciekawe, czy ktoś jeszcze to przeczyta...? Pół roku nie pisałam na blogu... :( Mam nadzieję, że jednak uda mi się wrócić do gry :) I że jeszcze do mnie zajrzycie. U Was widzę ruch na okrągło! :)
Na tamborku róża, która też baaardzo długo czekała aż wezmę igłę w dłoń. Tym razem pierwszy pąk i kolejne liście (bez konturów i z). Od robótki nie odrywają mnie nawet nieziemskie upały.
I mam już na oku kolejny wzór, materiał i nici już czekają. Ciekawa jestem tylko, czy skończę różę, zanim się za niego wezmę, czy może będą powstawały równolegle...
Na tamborku róża, która też baaardzo długo czekała aż wezmę igłę w dłoń. Tym razem pierwszy pąk i kolejne liście (bez konturów i z). Od robótki nie odrywają mnie nawet nieziemskie upały.
I mam już na oku kolejny wzór, materiał i nici już czekają. Ciekawa jestem tylko, czy skończę różę, zanim się za niego wezmę, czy może będą powstawały równolegle...
czwartek, 10 marca 2011
Róża - odsłona czwarta
Historia o tym, jak rozkwitała róża... I o tym, co obrazowi dają kontury (backstitch)...
I wybaczcie ostatnie zdjęcie - poprawię je przy najbliższej okazji, bo jednak lampa to nie jest odpowiednie oświetlenie...
edit: Już poprawiłam :) Kolory niebo lepsze, choć nie idealne...
środa, 2 marca 2011
środa, 26 stycznia 2011
Róża - odsłona druga
Taaak, dziś znów piszę... :)) Chociaż nic nie mówiłam, to róża nadal rosła choć na razie głównie bokami, bo najnudniejszą pracę, chcę szybko ogarnąć. Kremowej muliny zużyłam już prawie 3 pasma, a pójdzie jeszcze przynajmniej 4 - i to przy ekonomicznym wykorzystaniu...
Ojjj... Właśnie dotarło do mnie, że to już 15. post w tym miesiącu... Wychodzi na to, że - średnio - częściej niż co drugi dzień pisałam... Dziękuję, że jednak jesteście ze mną! :))
Ojjj... Właśnie dotarło do mnie, że to już 15. post w tym miesiącu... Wychodzi na to, że - średnio - częściej niż co drugi dzień pisałam... Dziękuję, że jednak jesteście ze mną! :))
sobota, 15 stycznia 2011
Róża - odsłona pierwsza
Na mój tamborek wskoczył nowy haft - tym razem róże - największy jaki do tej pory zaczęłam, mam nadzieję, że go skończę, zanim mi zbraknie cierpliwości. Wyszywam na grubszej kanwie, potrójną nitką, krzyżykami. Zaczęłam wczoraj koło południa...
Madziulku, proszę, oto efekt końcowy (autor: Natasha Mlodetski - uwielbiam jej wzory) - a miała być niespodzianka... ;)
Madziulku, proszę, oto efekt końcowy (autor: Natasha Mlodetski - uwielbiam jej wzory) - a miała być niespodzianka... ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


