Wreszcie znalazłam godną oprawę (moim zdaniem) dla cudnego szkła weneckiego - uwielbiam ten odcień czerwieni. Miałam tylko jedną sztukę z wrześniowej wymianki i nie chciałam jej zmarnować. Wydaje mi się, że czarna frywolitkowa koronka ładnie podkreśla urodę koralika :) Powstał frywolitkowy wisiorek - medalion i kolczyki (inspirowane pracami Marfki z Craftladies). Czerwień troszkę czerwieńsza w rzeczywistości :))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitki / tatting. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitki / tatting. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 14 lutego 2011
sobota, 12 lutego 2011
Frywolitkowe trójkąty...
...czyli kolejne drobinki, które ostatnio stworzyłam ze srebrnej nici.
A oprócz tego właśnie wróciłam ze spotkania u Sasilli. W sumie było nas 10 robótkowych wariatek... :)) Sasi, jeszcze raz dziękuję za mile spędzony czas. Szkoda, że tak szybko musiałam uciekać...
A oprócz tego właśnie wróciłam ze spotkania u Sasilli. W sumie było nas 10 robótkowych wariatek... :)) Sasi, jeszcze raz dziękuję za mile spędzony czas. Szkoda, że tak szybko musiałam uciekać...
czwartek, 10 lutego 2011
Stylish luxury...
... czyli wenecka maska wykonana przez Paulinę przyleciała do mnie kilka dni temu (nazwa nadana przez wykonawczynię). Zakochałam się w tym złocie i misternych esach floresach :) Kolor w rzeczywistości ma chłodniejszy odcień.
W zamian poleciał frywolitkowy komplet (bez żmijki) i... niespodzianka.
W zamian poleciał frywolitkowy komplet (bez żmijki) i... niespodzianka.
wtorek, 8 lutego 2011
Frywolne maleństwa...
... powstały w ramach odmiany i wymianek. Średnica 2 cm, długość z biglem 3,5 cm. Cieniusieńska srebrna nitka, oksydowane bigle i koraliki. W rzeczywistości prezentują się delikatniej...
Kasiu, próbuję na dłoni, wg Twoich wskazówek :) Palce wbrew pozorom mam dość szczupłe, więc oceńcie same. Wyszły trochę delikatniejsze, czy nie? I kolor prawie identyczny jak w rzeczywistości.
Kasiu, próbuję na dłoni, wg Twoich wskazówek :) Palce wbrew pozorom mam dość szczupłe, więc oceńcie same. Wyszły trochę delikatniejsze, czy nie? I kolor prawie identyczny jak w rzeczywistości.
wtorek, 25 stycznia 2011
Mam zmienniczkę!
Piękna panna - gospodyni Magda - przyleciała do mnie wprost od Niki. I zakochałam się w niej - taka jest doskonała, ma nawet fartuszek, ściereczkę i sztućce!
Serdecznie dziękuję Niko! Napatrzeć się nie mogę...
W zamian poleciały szydełkowe i frywolitkowe kolczyki...
Serdecznie dziękuję Niko! Napatrzeć się nie mogę...
W zamian poleciały szydełkowe i frywolitkowe kolczyki...
środa, 1 grudnia 2010
Anielskie skrzydła...
...róże, falbanki, lniaki... To powstawało ostatnimi czasy. Wreszcie wszystko sfotografowałam i Wam pokazuję :)
Czy Wy wiecie, że to już 99. post? Następny będzie setny! :)) Ale ten czas leci... No ale candy jedno już trwa, więc na razie nie robię kolejnego...
Aha, wrzuciłam na bocznym pasku psiaka - jednym kliknięciem dziennie można pomóc w zbieraniu karmy dla psów w schroniskach... Może zechcecie wrzucić go u siebie? Akcja trwa do 21.12.
Dla zainteresowanych (Poohatko, dopiero niedawno trafiłam na ten komentarz z pytaniem, dopiero teraz odpowiadam, wybacz!) - etykieta od moich srebrnych nici (na małej szpulce plastikowej, ale dość wydajne), dość sztywne i cienkie, wg mnie rewelacyjne do szydełkowania. Nimi robię srebrne róże, falbanki, ażury...
A frywolitki powstają z takich (to jest spory kłębek, mam złotą i srebrną nić, jest bardzo śliska, ale jakoś się trzyma):
Kolczyki i broszki:
Czy Wy wiecie, że to już 99. post? Następny będzie setny! :)) Ale ten czas leci... No ale candy jedno już trwa, więc na razie nie robię kolejnego...
Aha, wrzuciłam na bocznym pasku psiaka - jednym kliknięciem dziennie można pomóc w zbieraniu karmy dla psów w schroniskach... Może zechcecie wrzucić go u siebie? Akcja trwa do 21.12.
Dla zainteresowanych (Poohatko, dopiero niedawno trafiłam na ten komentarz z pytaniem, dopiero teraz odpowiadam, wybacz!) - etykieta od moich srebrnych nici (na małej szpulce plastikowej, ale dość wydajne), dość sztywne i cienkie, wg mnie rewelacyjne do szydełkowania. Nimi robię srebrne róże, falbanki, ażury...
A frywolitki powstają z takich (to jest spory kłębek, mam złotą i srebrną nić, jest bardzo śliska, ale jakoś się trzyma):
Kolczyki i broszki:
sobota, 20 listopada 2010
Srebrzyście...
...zrobiło się w moich robótkach. Nowa nitka, o której wspomniałam ostatnio, tak mnie natchnęła. I nawet trochę udało mi się uchwycić blask srebra, choć w rzeczywistości jest nieco jaśniejsze niż na zdjęciach. Zrobiłam też kolczyki w wersji śnieżynkowej...
Szydełkowe ażury
Szydełkowe falbanki
Szydełkowe róże (bigle olbrzymy)
Frywolitkowe kwiaty
Szydełkowe śnieżynki
Szydełkowe ażury
Szydełkowe falbanki
Szydełkowe róże (bigle olbrzymy)
Frywolitkowe kwiaty
Szydełkowe śnieżynki
sobota, 13 listopada 2010
Trochę serca...
...każdy potrzebuje. A mi się zamarzyło frywolitkowe, więc za dwa popołudnia z zacięciem i odrobiną prucia, w końcu zaistniało. Opis stąd. Wymiary to ok. 10x11 cm. Prawdopodobnie ozdobi niedużą poduszeczkę, jak dorwę w końcu kawałek lnu :)
środa, 13 października 2010
Frywolitkowa zakładka
No tak... Najpierw nic nie było, a teraz drugi post jednego dnia :) Ale jak się robi kilka robótek na raz, to potem się je kończy jedną po drugiej. Akurat zakładkę zrobiłam już ponad dwa tygodnie temu, ale jakoś się gdzieś zamotała...
czwartek, 7 października 2010
I znów cała masa radości!
Przyszła paczka od Euchenii, a w niej same cudowności... Koralowy zegarek i kolczyki oraz ceramiczne kolczyki domki :)
A żeby nie było, że ja nic nie robię, to kilka wykończonych prac. Brązowo-złote frywolitki oraz białe i srebrne kaboszonki.
A żeby nie było, że ja nic nie robię, to kilka wykończonych prac. Brązowo-złote frywolitki oraz białe i srebrne kaboszonki.
piątek, 24 września 2010
Różane pączki i srebrne kwiaty...
...czyli wykończyłam część frywolitek. Pączki strasznie wymęczone... A srebrne kwiatki z myślą o Świętach i Sylwestrze :)
poniedziałek, 20 września 2010
Przyszły wreszcie!
W końcu się doczekałam! Czyż nie są piękne? Moje nowe, drewniane czółenka. I żeby nie było, zaczęłam już robótkę...
Złapałam się na tym, że zaczynam myśleć frywolitkowo... Ciągle mam nowe pomysły, a najwięcej przychodzi mi do głowy, gdy usypiam mojego Synka... Jak tylko uśnie, biegnę do notesu i szkicuję... W ten sposób wymyśliłam też skrzydła.
Przy okazji serdecznie dziękuję wszystkim za miłe komentarze. Nawet nie wiecie, jak dodają skrzydeł! :) Specjalnie dla Was jedne z moich ulubionych kwiatów (zdjęcie znalezione w sieci).
A w Zaczarowanej Skrzyni znalazłam takie piękne zdjęcia! :)
niedziela, 19 września 2010
Czarne skrzydła i ...
Wykończyłam pozostałe kolczyki. Szare, zainspirowane pracami Koroneczki i innych, zrobiłam jeszcze przed złotymi, czarne wymyśliłam całkiem sama i powstały wczoraj z wielkim mozołem i pruciem...
Subskrybuj:
Posty (Atom)









































