Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makrama / macrame. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makrama / macrame. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 września 2012

Sowy wracają do gry!

Bardzo dziękuję za zamówienie, dzięki niemu powstały dwie kolejne pary sówek :) Z wrzosowymi oczkami tym razem.



czwartek, 28 lipca 2011

Turkusowe sowy

Pewna Pani wyciągnęła mnie z robótkowego letargu - dziękuję bardzo! Z przyjemnością wysupłałam kolejne sówki :)) Mam nadzieję, że u Was robótkowo kwitnie, bo u mnie to chyba zimą się rozkręci... :/

edit:
Pozaglądałam na Wasze blogi i mnie znowu bierze na robótki, no! A czasu mało... :/

czwartek, 3 marca 2011

Sowia broszka i spółka

Taaa... Znowu sowy... Tym razem wzbogacone o broszkę (na życzenie Hani - dziękuję za inspirację!) i wisiorek. Ach, i jeszcze czarne sowy, nie za smutne? Zanudzę Was całkiem...





wtorek, 1 marca 2011

piątek, 28 stycznia 2011

Małe sówki

Tak dla odmiany powstał nowy model - małe sówki. Co o nich sądzicie? A oprócz tego zamówione były brązowe i fioletowy komplet (wisiorek z długim "ogonem" - zawsze można skrócić, a może przypadnie do gustu taki długi? Myślicie, że długi ogon może być, czy lepszy krótki?). I jeszcze dla porównania mała sówka z dużą sową (jest i krótsza i chudsza).





czwartek, 20 stycznia 2011

Pewnej Kasi...

...zamarzyła się sówka - breloczek, chciałam dać w prezencie, ale Kasia za darmo nie chciała, więc w zamian przysłała mi dwie pary kolczyków. Ja dodałam jeszcze od siebie prościutkie drewniane kolczyki. I oto efekty tej spontanicznej wymianki...

Dostałam takie śliczności (serdecznie dziękuję! :)) )



A wysłałam (sówka sama, bo breloczka nie miałam):



A tak przy okazji komputerowych porządków znalazłam zdjęcie sówki - wisiorka, który zrobiłam na próbę. Co o nim sądzicie?

wtorek, 21 grudnia 2010

Sowy... i śnieg!

A jakże, co bym nie robiła kończę na śnieżynkach... :)) Jeszcze mi się nie znudziło, tym bardziej, że na swoją choinkę chciałabym jeszcze coś zrobić, a czasu mało.

W międzyczasie powstały sowy, na zamówienie, kolory wybrane przez przyszłą właścicielką, według mnie całkiem trafnie :) Zdjęcia takie sobie, ale lepszych nie będzie, bo sówki już poleciały...



I śnieg... tzn. część tego, co powstało...



poniedziałek, 8 listopada 2010

Sowie candy

Za oknem ponuro, deszcz leje strumieniami, aura działa tak usypiająco, że dla ożywienia uplotłam tym razem sowy czerwone :)


A dla rozweselenia i poprawy humorków zapraszam na candy :) Sama ostatnio jestem pełna radości, więc chętnie się podzielę. Do wygrania kolczyki - sówki! Warunki standardowe:
  • komentarz pod tym postem
  • miniaturka z działającym linkiem na bocznym pasku na Waszych blogach
  • kto nie ma bloga, proszę o maila
Obrazek do wklejenia:

poniedziałek, 1 listopada 2010

Sowy raz jeszcze

Spodobało mi się robienie sówek :) Wymyśliłam teraz takie poważniejsze. I pytanie mam do Was, czy rację bytu mają sówki w kolorach czerwonym, limonkowym, żółtym...? Cieszę się, że ptaszęta wzbudziły taki entuzjazm :)) Dziękuję za uskrzydlające komentarze :)

...

A teraz powędruję tam, gdzie dzisiaj jest pewnie większość ludzi... Miłego dnia!

niedziela, 31 października 2010

Sowy...

...to moje nemezis. No może nie całkiem moje. Mam przyjaciółkę, która je kolekcjonuje, więc już dawno postanowiłam ją obdarować kolczykami-sowami. Wymyśliłam sobie makramę, a znam się na tym... ;) W podstawówce dwa kwietniki ze starego gryzącego sznurka zrobiłam... Ale zainspirowana pracami Mazmiki dostałam nowego zapału i po próbie z muliną (w ogóle się nie nadaje) wymęczyłam w końcu pierwszą sówkę. Z drugą poszło szybciej, ale okazało się, że trochę niepodobna do poprzedniczki, więc trzeba było pruć i poprawiać... Ostatecznie są dość podobne, ale więcej już nie wykrzesam :)

Wnioski: z sówek jestem zadowolona, chociaż makrama to nie to, co tygrysy lubią najbardziej. Ale jeszcze się z nią nie żegnam... Aha, dobry sznurek to podstawa... Mazmiko, tym większe ukłony dla Ciebie! Nadal mi się marzą kolczyki od Ciebie... :)

piątek, 27 listopada 2009

Wymianka z Lil - koniec :)

Dotarły już do mnie kolczyki od Lil :) I to dwa razy tyle niż było umówione... Zamiast dwóch par - cztery! Frywolitkowe - dwie, czarne porzeczki i fioletowe kalie. Prześliczne są wszystkie i każda w innym stylu. Dziękuję Lil! Tylko zdjęcie nie oddaje ich prawdziwej urody... :( Ale to z braku dobrego światła, a z lampą było jeszcze gorzej...


Ode mnie poleciały męska makramowa bransoletka i krzyżykowa zakładka wg Michaela Powella.