Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz / soutache. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz / soutache. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 grudnia 2012

Różności i wieści po przerwie

O nie, ale się tu zakurzyło! Ale ostatnimi czasy niewiele co wyszło spod moich palców, więc i nie było się czym chwalić... Po prostu strasznie kiepsko się czuję, bo pewna mała Fasolka strasznie mnie męczy wewnętrznie... ;) I pewnie jeszcze posiedzi tak z 7 miesięcy... :)

Ale pamiętam o Świętach Bożego Narodzenia! :D Trudno zapomnieć... ;) Pierniczki dawno upieczone, czekają tylko na lukier. Uszka z grzybami do barszczu ulepione - cały zapas w zamrażarce. Jeszcze tylko kruche babeczki zostały z rzeczy, które mogę przygotować wcześniej. I mam nadzieję, że w tym roku uda się choć dzień - dwa wcześniej ubrać choinkę, zazwyczaj ubieramy w Wigilię, ale nie mogę się doczekać :D A jak u Was przygotowania świąteczne?

A w międzyczasie oplotłam moje pierwsze rivoli :)


I jeszcze wydłubałam trochę koślawe serduszka do charmsowych bransoletek na aukcje WOŚP. Koślawe, ale od serca! :D



piątek, 5 października 2012

Szmaragd w odmętach ;)

Popełniłam kolejne sutasze... Tym razem świeża zieleń z ciemnym niebieskim, chryzokole i lapis lazuli. Brzeg ozdobiony plecionką z koralików (moją pierwszą!). Kolory są żywsze w rzeczywistości, chyba najlepiej oddaje je zdjęcie na jeansie. Brakuje im sporo, ale i tak się z nich cieszę.



A przy okazji zapraszam do polubienia mojego funpage'a na Facebook'u: http://www.facebook.com/MagdalenaArtBlog :)

poniedziałek, 24 września 2012

Szmaragdowy naszyjnik

Bardzo, bardzo dziękuję za przemiłe słowa pod poprzednim postem! To naprawdę były moje pierwsze kolczyki, ale najpierw poćwiczyłam na kawałkach sznurków szycie wokół kamieni.

Do kolczyków (w błyskawicznym jak na mnie tempie) uszyłam trochę asymetryczny mini naszyjnik (również z malachitami i koralikami jadeitu szmaragdowego), kończyłam go jeszcze w dniu ślubu Brata... Ale jestem z siebie dumna - ładnie pasowały do sukienki i chyba polubiłam sutasz, więc pewnie nieraz zagości u mnie na blogu.





czwartek, 20 września 2012

Szmaragdowe kolczyki

Ha! Nie, nie pomyliłyście bloga - to tylko ja zaczęłam zmagania z sutaszem. :) Sznurki leżały już od roku i czekały na okazję. Teraz okazja nadeszła (wesele w sobotę), dokupiłam kamienie (tu fasetowane kulki jadeitu szmaragdowego i kaboszony malachitu) i wzięłam się do pracy. Nie powiem, łatwo nie było, najgorzej chyba z projektem. W końcu zrobiłam takie proste, sporo jest podobnych, więc z góry przepraszam "za podobieństwa", po tych wszystkich cudeńkach, których się naoglądałam, trudno było o nowy pomysł.

Mimo niedociągnięć jestem z nich zadowolona. Muszę koniecznie poćwiczyć małe zakrętaski (symetria!). I chciałam zachować ten mały otworek na środku (nie koralik jak zazwyczaj), więc w podszyciu też jest dziurka.

Część sutaszowa ma 3,5 cm długości, z biglem to jest ok. 4,3 cm.



Może tu lepiej będzie widać kolory? Sutasz jest w żywym odcieniu butelkowej zieleni.