Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 lutego 2012

Wymianka, pierożki i nauka szycia

Dziś będzie dłuższy post. Tak troszkę dłuższy... :)

Po pierwsze wymianka z Moniką :) Taką śliczną zakładkę od Niej dostałam za prezent, który miał być bezinteresowny... I jeszcze pyszne herbatki, niestety nie doczekały zdjęcia... :P [b]Moniczko[/b], baaardzo dziękuję!


A ja wysłałam kolczyki - wymarzone guzikowe i ażurowe.



Z rozpędu zrobiłam jeszcze zielone guzikowce...


Z kolei w piątek me dziecię uczyło się szyć. Razem stworzyliśmy taką poduszeczkę dla zwierzątek


A w niedzielę czas na wspólną zabawę i moje pierwsze spotkanie z masą solną. Trzeba było jedzenie dla zwierzątek zrobić. Niektóre są polakierowane. A pomysł był stąd. Bułeczki też mamy!



wtorek, 31 stycznia 2012

Z dżungli wyszedł słoń...

...najpierw ostrożnie wychynął spomiędzy liści na ostre słońce...


...później już śmielej zaczął się rozglądać po okolicy... zajrzał tu i tam...





...a na koniec dostojnie odwrócił się od świata i poszedł skąd przyszedł...


Piotruś o słonia prosił już od dawna. Mniej więcej od czasów tego lwa... Nieważne. Ważne, że już jest. Nawet babcia pomogła przy szyciu, to szybciej było (babcia pozszywała nogi, uszy i tułów, połączenie w całość, wypchanie, ozdobienie zostało dla mnie...). Nawet imię dostał... Trąbal! :P

A inna rzecz to kulinarne eksperymenty. A właściwie to po prostu gotowanie nowych rzeczy, ostatnio wpadły mi w łapki dwa pyszne przepisy na rozgrzewające zupy - słoneczna Minestrone i rozgrzewająca zupa imbirowa, oba z mrożonek znanej firmy na H. Dostępne na ich stronie. Na imbirową nawet Piotruś się skusił, Minestrone mu nie podeszła, nie przepada za fasolą. A ja bym mogła obie wcinać na okrągło, zwłaszcza w te mrozy. :)

sobota, 26 marca 2011

Ślimak, ślimak, pokaż rogi...

...czyli zamówienie dla pewnej małej Królewny (dziękuję bardzo!) To dopiero było wyzwanie (a myślałam, że ze 3-4 godz. wystarczą...) Wydaje mi się, że sprostałam temu zadaniu. Pani Ślimakowa nawet stoi bez podpórek :)) Tylko trochę za rzadko zrobiony i wypchalinkę widać...





piątek, 25 marca 2011

Syjamy są cudne!

Czytaliście może kryminały z serii "Kot który..." Lilian Jackson Braun? Jeśli nie, to szybko sięgnijcie po książkę :) Ja je uwielbiam! A piszę o tym dlatego, że jedną z postaci jest Kao K'o-Kung (w skrócie Koko) - genialny kot syjamski głównego bohatera. Się zainspirowałam...

Ten nie jest spasiony jak lew... ;) Najlepiej kolory oddaje pierwsze zdjęcie. Nie miałam tylko odpowiednich błękitnych guzików, więc oczy są jasno turkusowe.




wtorek, 22 marca 2011

W zoo siedzi lew...

...bo Piotruś wczoraj poprosił, żeby Mu lwa zrobić... I takie pocieszne stworzenie mi wyszło :)) Aha, inspirowane cudnymi kotami Sanki!



Trochę mocno brzuch wypchany... :/ ;) Grubasek mi wyszedł...

wtorek, 25 stycznia 2011

Najszybsza wymianka

Najszybsza, bo wymieniłyśmy się wcześniej zrobionymi pracami. Heurek podarowała mi takie cudeńka wire wrapping'owe (zdjęcie Jej autorstwa) i jeszcze przydasie biżu (zdjęcie wrzucę jutro, jak nie zapomnę...):


A ja wysłałam Jej szydełkowe kolczyki i króliczka:



Asiu, serdecznie dziękuję za wspaniałą wymiankę! :)

sobota, 4 grudnia 2010

Zając Marcel

Pierwsze spotkanie z moją nową starą maszyną mam już za sobą. Wczoraj pół dnia i kawałek nocy, z przerwami, rysowałam, wycinałam, dobierałam szmatki, wyszywałam, wypychałam... aż w końcu powstał zajączek dla mojego Piotrusia. Dziś dziecię go zobaczyło w całości i pokochało :))

Nie jest doskonały, miałam problem z przyszyciem główki, ale może następnym razem pójdzie lepiej. Zwierzak ma nieco ponad 50 cm długości licząc z uszami. I w pełni recyklingowy: brzuszek z poszewki na poduszkę (sztuczny zamsz), którą kupiłam za grosze przy innej okazji, uszy i łapki z resztek po przeróbkach ubrań, a wypełnienie po odchudzeniu za wielkiej poduszki...

Aha, to już 100. post! :) Dziękuję, że mi towarzyszycie już ponad rok! :))




wtorek, 26 stycznia 2010

Panna Lili zawitała do mego domu

W tzw. międzyczasie powstała mała panna...

Tadadadam!

Przedstawiam Króliczkę Lili:





Ma nawet swoje miejsce... i towarzysza... :)