środa, 29 sierpnia 2012

Hortensja skończona!

Uff... Jestem z siebie dumna - skończyłam obrazek bez odkładania na później. :) W rzeczywistości jest delikatniejszy, może choć trochę będzie widać w detalach. I opanowałam supełki - "french knots". A napisy są równo w poziomie, jakoś tak zdjęcia kiepsko wykonałam...

Pozostaje jeszcze oprawić, ale z tym poczekam jeszcze - chcę wyszyć jeszcze kilka obrazków z tej serii. I salonu jeszcze nie mam...

Teraz muszę powykańczać pozostałe zaczęte robótki, więc spodziewajcie się częstszych wpisów! :)

Pozdrawiam wszystkich Zaglądaczy!

Études de Botanique - Hortensia by DFEA
len Belfast Zweigart 32 ct kolor Antique White (kość słoniowa)
muliny DMC





15 komentarzy:

  1. Wow, jestem pod ogromnym wrażeniem. Efekt końcowy jest niesamowity i sama z chęcią powiesiłabym taki obrazek w salonie (gdybym go miała :D)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne Madziu! Podziwiam za wytrwałośc i precyzję :) Szkoda że i ja nie mam salonu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękna ta hortensja w Twoim wykonaniu!!!!
    zachwycająca...
    bardzo się cieszę na te częste wpisy :-))))
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantatsyczna nic dodac nic ująć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. WOOOW! Przepiękna ^^
    I coraz bardziej robię się chora na te obrazki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. PIĘKNA!!!
    Ogromnie podobają mi się takie obrazki, trochę jak graficzki z książki do biologii ;) Rób następne- będzie piękna kolekcja!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna hortensja! Też chcę wyszyć kilka -
    zanim dam do oprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję raz jeszcze! :) Magin, to mamy zadanie na najbliższą przyszłość.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale piękna i pracochłonna praca! Podziwiam. Wzór cudowny, uwielbiam botaniczne obrazki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też haftuję te serię, hortensji jeszcze nie mam i właśnie się zastanawiam co teraz - hortensja, róża, piwonia, geranium? ech, chciałoby się mieć wszystkie :))) I też chcę mieć kilka gotowych haftów, zanim zdecyduję jak je oprawić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Iza Bela, ja też uwielbiam i dlatego się za nie wzięłam.

    Kalliope, przynajmniej mamy zajęcie na kilka najbliższych miesięcy :) Ja mam kilka faworytów i tak sobie wyszywam po kolei.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Waszą obecność, a jeszcze bardziej za każdy ślad, który tu zostawiacie - każdy jest dla mnie bardzo ważny!