niedziela, 29 sierpnia 2010

Malarsko

Dla odmiany pokażę dziś coś innego. Bynajmniej nie ja to stworzyłam, lecz moja Mamuśka. A pokazuję dlatego, że sama je uwielbiam i są MOJE! Dwa olejne obrazy...


A tak w ogóle to mnie rozpiera energia, pomysłów mam milion dwieście i wszystkie bym realizowała na raz... A ponieważ nie mogę się zdecydować, to leżę i kwiczę... :)) Mam pomysły na dwa nowe modele szydełkowych kolczyków... Ale cii...
Zapomniałam całkiem o wymiance z Mi-ju. I to sprzed paru miesięcy, bo z kwietnia... Nawet zdjęć nie mam swoich, więc mam nadzieję Mi-ju, że wybaczysz mi wykorzystanie Twoich... Dostałam pięknego turkusowego Kota (w którym zakochał się również mój synek):

W zamian poleciały szydełkowe kolczyki w energetyzujących kolorach:

sobota, 28 sierpnia 2010

Za oknami króluje szarość...

Co za pogoda... Jesień się chyba zbliża wielkimi krokami. Na dworze plucha, ludzie pod parasolami, a ja się grzeję. Jakaś herbatka rozgrzewająca chyba by się przydała... Na poprawę humoru zdjęcia cudnych jaskrów znalezione na blogu Cwasii. Mam nadzieję, że mi wybaczy...



A po głowie kręci mi się filcowanie... Ale na razie - ciii... Bo jeszcze mi się odechce i co?

I jeszcze magnesy ze szklanych kaboszonów, muszę tylko szkiełka kupić... Tu i tu pięknie wszystko opisane krok po kroku. A tu można zobaczyć. Nawet mam papier do wykorzystania, który leży już z pięć lat i nadal szkoda mi go wyrzucić, takie ma piękne kwiaty...

Siedzę i buszuję po sieciowych cudownościach i znalazłam jeszcze fajny sposób na torebki z reklamówek, u Mia_mi.

Nie było mnie wieki i całkiem zapomniałam, że w ten czas artystycznej posuchy jednak coś stworzyłam (właśnie na zdjęcie w kompie się natknęłam) - obrazek metryczkę dla mojej pierwszej małej Bratanicy... Też szarości, ale ożywione ciepłą żółcią i czerwienią.


piątek, 27 sierpnia 2010

A może powrót?

No nie... Tak się nie robi. Znikłam na tak długo i to bez słowa... Zatrzymały mnie inne zajęcia, twórczość przysiadła z opuszczonymi skrzydły... Z kolei wena odleciała od tych upałów...

Jednak ponieważ dzień już krótszy, dni pochmurniejsze, chyba wracam do siebie... Na początek porobiłam trochę zakupów, odkurzyłam stare robótki i się wkręcam. W ciągu kilku ostatnich dni stworzyłam kilka drobiazgów prawie niezbędnych kobiecie... Pokochałam turkus i koral, a teraz zaprzyjaźniam się jeszcze z muszlą szarą i drewnem...










czwartek, 4 marca 2010

Cisza...

Taaak, ostatnio dłuuugo nie pisałam...Trochę roboty w domu, trochę wyjazdów... Nawet wymiankowy obrazek dla Uny Mujer utknął... :/ Mam nadzieję, że się zbiorę w końcu...

Ale coś tam potworzyłam trochę...











wtorek, 9 lutego 2010

Szydełkowo...

Daaawno nie pisałam, ale trzeba coś przecie pokazać... Powstają kolczyki... :)




Oiran serdecznie dziękuję za wyróżnienia! :) Niedługo przekażę je innym :)

A, i byłabym zapomniała! Przyjęto mnie do grona Twórców Wylęgarni! :)))

wtorek, 26 stycznia 2010

Panna Lili zawitała do mego domu

W tzw. międzyczasie powstała mała panna...

Tadadadam!

Przedstawiam Króliczkę Lili:





Ma nawet swoje miejsce... i towarzysza... :)


poniedziałek, 25 stycznia 2010

Jedwabny komplet od Oiran

W piątek widziałam się z Oiran. Uskuteczniłyśmy naszą kolejną wymiankę... Mam nadzieję, że nie ostatnią, bo Jej jedwabne kwiaty nieodmiennie mnie zachwycają! :)

Dostałam śliczne beżowe kolczyki i wisiorek


Ode mnie poleciała broszka


I biało-czarny woreczek na kości do gry