Działam, działam, ale powoli to raz. A dwa - mam kilka bransoletek, ale wciąż czekają na zakończenia.
A na razie przedstawiam pierwszą ważkę. Bardzo fajnie się ją robiło, więc to na pewno nie ostatnia. Za pomoc serdecznie dziękuję nieocenionej Kasi! :D
Oprócz tego wzięłam się za kończenie róży. :) Chyba wraz z powiewem wiosny nadszedł czas na zamykanie niektórych spraw.
Aha, a pod sercem podobno siedzi mi dziewczynka! :D :D :D Byłaby Siostrzyczka dla Piotrusia...
poniedziałek, 4 marca 2013
sobota, 2 lutego 2013
Energetyczny Picasso
Kolejna bransoletka to abstrakcyjny grubasek w ciepłych kolorach, można go nosić na różne strony - kolorową lub bardziej stonowaną. Podoba mi się połączenie koralików o różnych fakturach - gładkich, matowych, opalizujących... A Wam?
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Pełna blasku!
W końcu wzięłam się za wykańczanie, nadrabianie, fotografowanie... Dziękuję Wam bardzo, że nadal tu zaglądacie! :) Fasolka bardzo mnie wymęczyła, ale nareszcie chyba postanowiła dać wytchnienie matce, więc mogę wziąć się za robótki. :D
Na pierwszy ogień bransoletka do kolczyków z poprzedniego posta. Pełna blasku.
Na pierwszy ogień bransoletka do kolczyków z poprzedniego posta. Pełna blasku.
czwartek, 20 grudnia 2012
Różności i wieści po przerwie
O nie, ale się tu zakurzyło! Ale ostatnimi czasy niewiele co wyszło spod moich palców, więc i nie było się czym chwalić... Po prostu strasznie kiepsko się czuję, bo pewna mała Fasolka strasznie mnie męczy wewnętrznie... ;) I pewnie jeszcze posiedzi tak z 7 miesięcy... :)
Ale pamiętam o Świętach Bożego Narodzenia! :D Trudno zapomnieć... ;) Pierniczki dawno upieczone, czekają tylko na lukier. Uszka z grzybami do barszczu ulepione - cały zapas w zamrażarce. Jeszcze tylko kruche babeczki zostały z rzeczy, które mogę przygotować wcześniej. I mam nadzieję, że w tym roku uda się choć dzień - dwa wcześniej ubrać choinkę, zazwyczaj ubieramy w Wigilię, ale nie mogę się doczekać :D A jak u Was przygotowania świąteczne?
A w międzyczasie oplotłam moje pierwsze rivoli :)
I jeszcze wydłubałam trochę koślawe serduszka do charmsowych bransoletek na aukcje WOŚP. Koślawe, ale od serca! :D
Ale pamiętam o Świętach Bożego Narodzenia! :D Trudno zapomnieć... ;) Pierniczki dawno upieczone, czekają tylko na lukier. Uszka z grzybami do barszczu ulepione - cały zapas w zamrażarce. Jeszcze tylko kruche babeczki zostały z rzeczy, które mogę przygotować wcześniej. I mam nadzieję, że w tym roku uda się choć dzień - dwa wcześniej ubrać choinkę, zazwyczaj ubieramy w Wigilię, ale nie mogę się doczekać :D A jak u Was przygotowania świąteczne?
A w międzyczasie oplotłam moje pierwsze rivoli :)
I jeszcze wydłubałam trochę koślawe serduszka do charmsowych bransoletek na aukcje WOŚP. Koślawe, ale od serca! :D
piątek, 16 listopada 2012
Grecja...
Na prośbę koleżanki powstała taka bransoletka w chłodnych kolorach. Miała się kojarzyć z Grecją (kolorystycznie) :)
poniedziałek, 5 listopada 2012
Czarno-złoty duet
Bardzo podobała mi się kropeczkowa bransoletka Weraph, więc zrobiłam swoją, a żeby troszkę urozmaicić, zrobiłam też pasiastą. Można nosić razem bądź osobno. Skończyły mi się czarne koraliki, nie mam nawet na kolczyki... :P
wtorek, 30 października 2012
Srebrzyście...
Potrójna bransoletka doczekała się wreszcie wszystkich półfabrykatów do wykończenia, więc mogę ją pokazać...
A do kompletu niespełna 8 mm sztyfty
I razem
A do kompletu niespełna 8 mm sztyfty
I razem
Subskrybuj:
Posty (Atom)
