wtorek, 12 marca 2013

DFEA Études de Botanique - Rosa #3 - skończona!

Uff... Skończyłam różę i muszę przyznać, że naprawdę jestem z niej zadowolona :) Chyba jej klimat najlepiej oddają szczegóły, bo zdjęcie całości takie sobie... Dołącza do hortensji i razem czekają na oprawę (czyli jeszcze poczekają...).

Na oku mam kolejny obraz do kolekcji - muliny już mam, ale muszę zamówić len, bo zabrakło.


Czy ktoś może mi powiedzieć, co i gdzie mam zrobić, żeby pod postami wyświetlały mi się takie mały przyciski do publikacji np. na facebooku, twitterze itp? Szukam, szukam i nadal nie widzę... :/

Études de Botanique -Rosa by DFEA
len Belfast Zweigart 32 ct kolor Antique White (kość słoniowa)
muliny DMC






poniedziałek, 4 marca 2013

Ważka na wiosnę

Działam, działam, ale powoli to raz. A dwa - mam kilka bransoletek, ale wciąż czekają na zakończenia.

A na razie przedstawiam pierwszą ważkę. Bardzo fajnie się ją robiło, więc to na pewno nie ostatnia. Za pomoc serdecznie dziękuję nieocenionej Kasi! :D




Oprócz tego wzięłam się za kończenie róży. :) Chyba wraz z powiewem wiosny nadszedł czas na zamykanie niektórych spraw.

Aha, a pod sercem podobno siedzi mi dziewczynka! :D :D :D Byłaby Siostrzyczka dla Piotrusia...

sobota, 2 lutego 2013

Energetyczny Picasso

Kolejna bransoletka to abstrakcyjny grubasek w ciepłych kolorach, można go nosić na różne strony - kolorową lub bardziej stonowaną. Podoba mi się połączenie koralików o różnych fakturach - gładkich, matowych, opalizujących... A Wam?




poniedziałek, 28 stycznia 2013

Pełna blasku!

W końcu wzięłam się za wykańczanie, nadrabianie, fotografowanie... Dziękuję Wam bardzo, że nadal tu zaglądacie! :) Fasolka bardzo mnie wymęczyła, ale nareszcie chyba postanowiła dać wytchnienie matce, więc mogę wziąć się za robótki. :D

Na pierwszy ogień bransoletka do kolczyków z poprzedniego posta. Pełna blasku.





czwartek, 20 grudnia 2012

Różności i wieści po przerwie

O nie, ale się tu zakurzyło! Ale ostatnimi czasy niewiele co wyszło spod moich palców, więc i nie było się czym chwalić... Po prostu strasznie kiepsko się czuję, bo pewna mała Fasolka strasznie mnie męczy wewnętrznie... ;) I pewnie jeszcze posiedzi tak z 7 miesięcy... :)

Ale pamiętam o Świętach Bożego Narodzenia! :D Trudno zapomnieć... ;) Pierniczki dawno upieczone, czekają tylko na lukier. Uszka z grzybami do barszczu ulepione - cały zapas w zamrażarce. Jeszcze tylko kruche babeczki zostały z rzeczy, które mogę przygotować wcześniej. I mam nadzieję, że w tym roku uda się choć dzień - dwa wcześniej ubrać choinkę, zazwyczaj ubieramy w Wigilię, ale nie mogę się doczekać :D A jak u Was przygotowania świąteczne?

A w międzyczasie oplotłam moje pierwsze rivoli :)


I jeszcze wydłubałam trochę koślawe serduszka do charmsowych bransoletek na aukcje WOŚP. Koślawe, ale od serca! :D



piątek, 16 listopada 2012

poniedziałek, 5 listopada 2012

Czarno-złoty duet

Bardzo podobała mi się kropeczkowa bransoletka Weraph, więc zrobiłam swoją, a żeby troszkę urozmaicić, zrobiłam też pasiastą. Można nosić razem bądź osobno. Skończyły mi się czarne koraliki, nie mam nawet na kolczyki... :P